Misio nie mieszkał z nami. Z tydzień mieszkał na naszej wycieraczce. Nie mógł do nas trafić - w domu był agresywny (w stosunku do innych psów) Pysio. Zgodziła się go zabrać moja ciocia. Tam spędził kilkanaście szczęśliwych lat w domu z ogrodem i gromadą kotów.
Niestety, starość jest okrutna. Nie zna litości i to zarówno wobec zwierzęcia, jak i człowieka.
Wczoraj dostał ataku padaczki, biegunki...
Było źle. Wujek zdecydował skończyć jego cierpienie.
Misio miał około 20 lat.
Jest to blog o zwierzętach, które przewinęły się przez moje życie. Niektóre mieszkają lub mieszkały w moim domu, inne spotkałam podczas spacerów, podróży... Czasami polecę książkę o zwierzętach. Większość zdjęć jest mojego autorstwa (jeśli będzie inaczej - podam źródło), dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie, udostępnianie na innych stronach internetowych.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Misio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Misio. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 lipca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
