Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Misia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Misia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2016

Tunel

Jakiś czas temu koty dostały nową zabawkę. Tunel. O ile drapaki średnio przypadają im do gustu - tu wręcz przeciwnie. Tunel budzi ich zainteresowanie. Zainteresował nawet Kropkę. Mieściła się w nim, gdy była trochę młodsza. Niestety - urosło się jej. wzdłuż i w szerz :)































Fajny, prawda?

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Sterylizacja Misi

Sterylizacja odbyła się około tydzień po pierwszej rujce - 22 kwietnia.
Bezproblemowo. Misia była trochę ospała, i tyle. Trzeba pilnować, by Kropka jej nie podgryzała.
Wczoraj skubanica wydostała się z kaftanika i wyciągnęła szew.
Uszyliśmy nowy kaftanik. Teraz Misia siedzi obrażona na cały świat.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Uff...

Koniec cieczki. Trwało to ok. 18 dni. Teraz trzeba Kropkę na sterylizację umówić. Małe Kropki byłyby fajne, ale pewnie część z nich wylądowałaby w schronisku. Poza tym te psy siedzące przed klatką. A w klatce mieszkają dzieci. I sama boję się biegających psów. Nie wpadam w panikę, ale czuję przed nimi respekt.

No i sterylizacja Misi. Mam wątpliwości, czy miała już ruję. Jeśli miała - to prawie niezauważalną. W każdym razie na wiosnę nasza kicia pójdzie pod nóż.  Prędzej, lub później. Jeśli będzie zachowywać się tak, jak teraz - to poczekamy, aż będzie cieplej. Wiosna/lato. Jeśli będzie źle - miauczenie, kręcenie tyłeczkiem - sterylizacja odbędzie się wcześniej.


poniedziałek, 28 września 2015

Misia teraz

Już się trzy razy większa zrobiła. Z 70 deko do dwa kilo podskoczyła.
I wszędzie jest jej pełno. A Frodusiowi żyć nie daje.
Chwilowo śpi na drukarce. Drukarka musi być przykryta kartonowym pudłem.

Wszystko nadaje się na zabawkę. Nawet fasolka szparagowa














Psoci, że strach...
 To coś to jej dzieło!

Poniżej zdjęcia - fotorelacja z dręczenia Frodusia. Podziwiam cierpliwość tego kota. Froda, nie Misi, oczywiście.










Zobaczymy, co z tego kota wyrośnie. Czekamy na pierwszą rujkę, potem pod nóż idzie!