![]() |
| lusia |
Jest to blog o zwierzętach, które przewinęły się przez moje życie. Niektóre mieszkają lub mieszkały w moim domu, inne spotkałam podczas spacerów, podróży... Czasami polecę książkę o zwierzętach. Większość zdjęć jest mojego autorstwa (jeśli będzie inaczej - podam źródło), dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie, udostępnianie na innych stronach internetowych.
Obserwatorzy
poniedziałek, 30 stycznia 2017
Lusia
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Domki dla kotów
Chyba wszystkie zdjęcia będą kradzione ☺
Jak wiecie - mamy zimę. I to dość śnieżną. Jest to niezbyt dobry okres dla zwierząt wolno żyjących. Nawet dla tych przebywających w schronisku. Podziwiam i współczuję pracownikom schroniska, którzy muszą kuć zamarzniętą wodę (i nalewać nową). Często rozkuwać zamarznięte zamki kojców.
Zwierzęta w schronisku mają jednak budę, do której mogą się schronić.
Te wolno żyjące często tego schronienia nie mają. Dlatego fajnie byłoby, żeby w kilku miejscach postawić budki, w których bezdomne zwierzę (myślę szczególnie o kotach) mogłoby się schronić.
Poniżej zaprezentuję kilka domków znalezionych w Internecie.

Najbardziej okazały. Belweder, jak to określiła moja znajoma. Tutaj można zamówić. Domek jest piękny, estetyczny i niestety sporo kosztuje.

Tu też ładny :) Znaleziony tutaj

Tutaj

I tutaj. Ten pierwszy ma wydzieloną stołówkę
Nie wiem, jaką ma funkcjonalność domek trójdzielny, czy koty nie strzelają fochów...

Taki prosty, ale też fajny - znaleziony tutaj
Ten na dole też ładny

Takich domków można znaleźć setki. Można je też zrobić samemu. Najważniejsze jednak jest zapobieganie, by takich kotów było jak najmniej. Tu może pomóc sterylizacja wolno żyjących kotek.
Jak wiecie - mamy zimę. I to dość śnieżną. Jest to niezbyt dobry okres dla zwierząt wolno żyjących. Nawet dla tych przebywających w schronisku. Podziwiam i współczuję pracownikom schroniska, którzy muszą kuć zamarzniętą wodę (i nalewać nową). Często rozkuwać zamarznięte zamki kojców.
Zwierzęta w schronisku mają jednak budę, do której mogą się schronić.
Te wolno żyjące często tego schronienia nie mają. Dlatego fajnie byłoby, żeby w kilku miejscach postawić budki, w których bezdomne zwierzę (myślę szczególnie o kotach) mogłoby się schronić.
Poniżej zaprezentuję kilka domków znalezionych w Internecie.

Najbardziej okazały. Belweder, jak to określiła moja znajoma. Tutaj można zamówić. Domek jest piękny, estetyczny i niestety sporo kosztuje.

Tu też ładny :) Znaleziony tutaj
Tutaj

I tutaj. Ten pierwszy ma wydzieloną stołówkę
Nie wiem, jaką ma funkcjonalność domek trójdzielny, czy koty nie strzelają fochów...

Taki prosty, ale też fajny - znaleziony tutaj
Ten na dole też ładny

Takich domków można znaleźć setki. Można je też zrobić samemu. Najważniejsze jednak jest zapobieganie, by takich kotów było jak najmniej. Tu może pomóc sterylizacja wolno żyjących kotek.
poniedziałek, 9 stycznia 2017
Zima

BAJKA
Pewien derwisz przybył do bram raju w wieczór swojej śmierci. Ogarnięty zachwytem i szaloną radością zapytał odźwiernego:
- Dlaczego tutaj jestem? Czy dlatego, ze tak wiele się modliłem w ciągu całego życia?
- Nie, nie... - odpowiedział mu odźwierny z uśmiechem.
- Czy to zatem dlatego, że wiele pościłem?
- Ależ skąd, nie jesteś tutaj z żadnego z tych powodów.
- No to dlaczego znalazłem się tutaj?
- No cóż, powiem ci to. Pewnej zimowej, bardzo chłodnej nocy, w Bagdadzie, przygarnąłeś małą, opuszczoną kotkę i ogrzałeś ją pod swoim płaszczem. I jesteś u bram raju dlatego, że ulżyłeś jej cierpieniom.
Bajki filozoficzne, Michel Piquemal.
niedziela, 8 stycznia 2017
Wszystko w porządku
Zwierzęta żyją, przeżyły Sylwestra. Kropka też, ale jeszcze drugiego dnia była przestraszona, nie chciała wieczorem spacerować i efektem tego była kupa i siki domu. Zmieniłam komputer, wszystkie zdjęcia mam na starym dysku. Nie będę ich przenosić. Na nowym komputerze mam na razie 0 zdjęć więc trudno mi coś napisać o zwierzakach.
piątek, 23 grudnia 2016
Wesołych Świąt
![]() |
| O, tu... |
Radosnych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia.
Obyśmy nie zapomnieli o tym, co najważniejsze :)
poniedziałek, 19 grudnia 2016
Kunkush - iracki kot uchodźca
Gatunek reportaż wskazuje na to, że historia (chociaż niesamowita) zdarzyła się naprawdę.
![]() |
| Data wydania: 18 maja 2016 ISBN: 9788328117686 Liczba stron: 48 |
Książka dotyczy aktualnych problemów - wojny i uchodźców. W Iraku trwa wojna. Jedna z rodzin (mama, cztery córki i syn) decyduje się na ucieczkę. Niewiele mogą wziąć, ale decydują się zabrać ze sobą ukochanego kota Kunkusha. Gdy docierają na wyspę Lesbos przerażonemu kotu udaje się wydostać z kontenerka.
Rodzinie nie udaje się go odszukać, a realia są takie, że muszą jechać dalej.
Kunkush jest kotem domowym, trudno mu dostosować się do nowego, bezdomnego życia.
Ale kot trafia na dobrych ludzi, którzy postanowili mu pomóc i odnaleźć dom.
W akcję odnalezienia domu zaangażowany był nawet Facebook
Bardzo się wzruszyłam. Szczególnie przy powitaniu Kunkusha. A także tym, że niektórzy ludzie nawet w czasie wojny starają się ratować tych, których kochają.
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Nowy Lokator
Wyciągnięty niemal spod kół autobusu (pchała się tam kocina).
Przygarnięty w rocznicę udomowinek Kropki - 8 listopada 2016 roku.
Kropka szału dostała, była bardzo zainteresowana. A kotek - wygiął się w kabłąk.
Ale akceptacja psa zajęła mu 5 minut. Teraz podgryzają się i wariują razem.
Z całego towarzystwa największego focha strzeliła Misia.
Trwała walka o imię. Przegrałam, Dyzio mu będzie. A chciałam Gandalfa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








