Czyli o sterylizacji i kastracji z kociego punktu widzenia ;)
Jest to blog o zwierzętach, które przewinęły się przez moje życie. Niektóre mieszkają lub mieszkały w moim domu, inne spotkałam podczas spacerów, podróży... Czasami polecę książkę o zwierzętach. Większość zdjęć jest mojego autorstwa (jeśli będzie inaczej - podam źródło), dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie, udostępnianie na innych stronach internetowych.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sterylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sterylizacja. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 maja 2016
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Sterylizacja Misi
Sterylizacja odbyła się około tydzień po pierwszej rujce - 22 kwietnia.
Bezproblemowo. Misia była trochę ospała, i tyle. Trzeba pilnować, by Kropka jej nie podgryzała.
Wczoraj skubanica wydostała się z kaftanika i wyciągnęła szew.
Uszyliśmy nowy kaftanik. Teraz Misia siedzi obrażona na cały świat.
Bezproblemowo. Misia była trochę ospała, i tyle. Trzeba pilnować, by Kropka jej nie podgryzała.
Wczoraj skubanica wydostała się z kaftanika i wyciągnęła szew.
Uszyliśmy nowy kaftanik. Teraz Misia siedzi obrażona na cały świat.
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Sterylizacja Kropki
Odbyła się 14 marca 2016 roku. W schronisku. Kropcia ma trochę problemów. Niby doszła do siebie, szaleje jak dawniej. Ale źle się goi szew :(
Tyle zwierząt w schronisku zabieg przechodzi bez większych problemów.
Teraz do mojego weterynarza chodzę kontrolować i leczyć.
A my mieliśmy pecha. Kropka źle toleruje ten rozpuszczalny szew, jest on zaczerwieniony. Jeszcze około 3 tygodnie powrotu do formy...
Tyle zwierząt w schronisku zabieg przechodzi bez większych problemów.
Teraz do mojego weterynarza chodzę kontrolować i leczyć.
A my mieliśmy pecha. Kropka źle toleruje ten rozpuszczalny szew, jest on zaczerwieniony. Jeszcze około 3 tygodnie powrotu do formy...
poniedziałek, 8 lutego 2016
Sterylizacja
To już przesądzone. 12 marca odbędzie się sterylizacja Kropki. Czeka ją chwilowy powrót do schroniska. Ciekawe, jak zareaguje...
Spotkałam się z opiniami, że sterylizacja to krzywda dla suczki. Ktoś nawet stwierdził, że to jest tak, jakby kobietę wykastrować.
Otóż nie. Pies to nie człowiek, suczka to nie kobieta. Płodność ludzka rządzi się innymi prawami, niż płodność zwierząt.
Dlatego wysterylizuję swoją sunię.
Spotkałam się z opiniami, że sterylizacja to krzywda dla suczki. Ktoś nawet stwierdził, że to jest tak, jakby kobietę wykastrować.
Otóż nie. Pies to nie człowiek, suczka to nie kobieta. Płodność ludzka rządzi się innymi prawami, niż płodność zwierząt.
Dlatego wysterylizuję swoją sunię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

