Można.
Mi się nie udało, poniosłam porażkę. Ale znajoma odniosła sukces i wykarmiła wróbelka.
Sama, wspólnie z rodziną mamy na koncie większe ptaszki - np. gołąbka - podlotka wyrwanego z dziobów i szponów kawki.
Gołąbek odzyskał wolność. Co będzie z tym wróbelkiem - nie wiem...










