Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niewydolność nerek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niewydolność nerek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

Choroba Rysi



Więc tak. Najpierw były dwa tygodnie kataru. Zachorował także i Feluś. Feluś chorował intensywniej. Z gorączką. I szybciej wyzdrowiał. Rysi przeszedł katar, ale dołączyła się niewydolność nerek. Nie wiem, czy jest lepiej. Wyniki nie poprawiły się, zachowanie kota troszeczkę. Sama je tuńczyka. Oprócz tego karmimy ją strzykawką karmą dla nerkowców. Nie wymiotuje. Sika. Wprawdzie często na podłogę, ale zawsze. W tym tygodniu powtórne badanie krwi i ważenie.
Jeśli idzie o wagę - był spadek wagi, potem podniesienie o parę deko. Jak jest teraz - nie wiem. A Feluś dokazuje, testują się z Frodusiem. Obserwują się.




poniedziałek, 26 stycznia 2015

Kotek pełen niespodzianek


W nowym domu Feluś jest około trzech miesięcy. I ujawniają 
się cechy jego charakteru. Mimo, że wyglądem przypomina
diabełka, albo przynajmniej Nocną Furię, to wcale takiego 
strasznego charakteru nie ma. Owszem, nie da sobie w kaszę 
pluć. Nie lubi dotykania łapek. Brać na ręce - krótko. 




Ale:
- Najprawdopodobniej lubi dzieci. Nie uciekał przed moim siostrzeńcem. Dawałam się mu pogłaskać. Nawet chodziłem spać do niego na noc. Wyrzucony z pokoju, w którym spał ośmiolatek po chwili tam wrócił.


- Jest wdzięcznym pacjentem. Wszyscy obawiali się zabrania go do weterynarza i podawania leków. Tymczasem po lekkich  oporach daje się załadować do kontenerka. Leki (po uprzednim zawinięciu w ręcznik) też grzecznie łyka. Wystarczy położyć mu tabletkę na środku języka. Połknął nawet taki niedobry, żółty proszek.A Rysia połowę go wyśliniła.




 Felusiowi już sierść odrosła :)

Są problemy z tą naszą Rysią. Cierpi na niewydolność nerek.