
Jest to blog o zwierzętach, które przewinęły się przez moje życie. Niektóre mieszkają lub mieszkały w moim domu, inne spotkałam podczas spacerów, podróży... Czasami polecę książkę o zwierzętach. Większość zdjęć jest mojego autorstwa (jeśli będzie inaczej - podam źródło), dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie, udostępnianie na innych stronach internetowych.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zosia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zosia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 maja 2019
15 lat minęło...
Zosia, mój pierwszy kot właśnie skończył 15 [piętnaście lat]. Mam ją od niemal pierwszych chwil jej życia, ktoś ją wystawił w pudełku na trawnik, gdy była jeszcze małym kociakiem.

piątek, 6 lipca 2018
Karma Petvita
9 kotów to chyba reprezentatywna grupa testerów, prawda?
Przy tak dużej ilości kotów znaczenie ma zarówno jakość karmy, jak i cena. Zwykle zamawiam 2 worki po 10 kg każdy i mieszam je ze sobą. Unikam kupowania karm z hipermarketu.
Ostatnio była to jedna z karm Royal Canin i Bosch Sanabelle.
Gdy rozpoczęłam testowanie nie zrezygnowałam z tych karm. Postawiłam druga miseczkę.
8 z 9 moich kotów karma Petvita bardzo zasmakowała.
Byłam obecna przy degustacji.
Koty wybierały miseczkę z karmą Petvita. Karma Petvita jest w brązowej miseczce.
Frodo wybiera karmę Petvita

Misia wybiera karmę Petvita

Irma wybiera karmę Petvita

W przypadku kotki Całki [kotka mimo, że mieszka z nami ponad 8 lat, bardzo boi się ludzi] - była zamykana sama w pokoju, a potem po jakimś czasie sprawdzałam, czy zjadła.
Jest to bardzo drobna i wiekowa kotka, ale jadła niewielkie ilości chrupek.
Jedyną kotką, która sceptycznie odniosła się do nowego rodzaju karmy jest czternastoletnia, pół-syjamska kotka Zosia. Po dwóch tygodniach obecności dwóch misek na półce raz skubnęła. I w 99% przypadków wybiera inną karmę.
Dużą barierą jest cena tej karmy.
Za pięć kilo tej karmy muszę zapłacić około 120 złotych - prawie tyle samo, co za ~10 kg karmy Royal.
Moja sunia degustowała podobną karmę karmę. Zasmakowała jej, więc kombinuję.
Raz brałam udział w konkursie i za wygrany bon zamówiłam jeden worek [2,5 kilo].
Ostatnio skorzystałam z punktów lojalnościowych i zamówiłam kolejny worek.
Mokrej karmy piesek nie próbował, ale nie mam wątpliwości, że zasmakowałaby jej - Kropka jest wszystkożerna ;)
Karma Petvita sprawdziła się. Jestem wdzięczna za możliwość testowania. Dziękuję za możliwość przetestowania wszystkich rodzajów karm. Oprócz dwóch worków po 1,5 kilo firma wysłała 7 próbek po ~60 g. każda.
Karma bardzo zasmakowała Rudej. Ruda ma około 16 lat, ma problemy z nerkami. Kiedyś była bezdomna i miała wypadek samochodowy. Przez długi czas miała niewładny ogonek [stopniowo część czucia jej powróciła].
To dla niej zdecydowałam się zamówić dwa worki tej karmy, mimo dość wysokiej ceny.
poniedziałek, 16 maja 2016
Frodo - pierwsze chwile w domu
Jak widać już od maleńkości kot miał talenty do jeżenia się ;)
Ostatnio najeżył się na widok Kropki. Całe szczęście, że już mu przeszło i obecnie podgryzają się wzajemnie.

Ostatnio najeżył się na widok Kropki. Całe szczęście, że już mu przeszło i obecnie podgryzają się wzajemnie.
A na zdjęciach - zawarcie znajomości z Zosią i Melanią :)









poniedziałek, 1 czerwca 2015
Kubek z kotem
Franuś dochodzi do siebie, dziś chyba zdejmiemy mu szwy. Cieszy nas to, że korzysta z kuwety. Dwa pierwsze dni miał opory przed wypróżnianiem (wiąże się to ze stawaniem na łapki) i trzeba go było zachęcić.
Dziś chcę się pochwalić nagrodą. Dostałam ją od Mechatka i Eli za udział w konkursie. Konkurs - można powiedzieć - nosił nazwę kto jest kto. A przynajmniej o to w nim chodziło. Były dwa niemal identyczne koty - Reszka i Leeloo. Pani Mechatka prowadzi fajnego kociego bloga - mechatki.blogspot.com
I pisze ciekawiej, niż ja ;) Ostatnio pisała o kociej telewizji. Albo telewizji dla kotów. Świat staje na głowie, prawda? Nie dość, że jest bebe tv, to jeszcze powstają telewizje, programy dla zwierząt ;) - hehe...
Na razie swoim kotom nie zafunduję takiej rozrywki (wyrodna pani).
Na usprawiedliwienie dodam, że pozwalam im oglądać ptaszki za oknem. I ludzką TV, jak mają ochotę.
A nagrodą był kubek. Ela się postarała i jest to kubek z moją ulubienicą Zosią.
Zosia bardzo zainteresowała się kubkiem ze swoim wizerunkiem.
I mojej mamie się spodobał (chociaż mama nie przepada za kubkami).
Inne moje koty także wyglądałyby pięknie na takim kubku. Frodo, Feluś...
Ładny byłby kubek, prawda?
Dziś chcę się pochwalić nagrodą. Dostałam ją od Mechatka i Eli za udział w konkursie. Konkurs - można powiedzieć - nosił nazwę kto jest kto. A przynajmniej o to w nim chodziło. Były dwa niemal identyczne koty - Reszka i Leeloo. Pani Mechatka prowadzi fajnego kociego bloga - mechatki.blogspot.com
I pisze ciekawiej, niż ja ;) Ostatnio pisała o kociej telewizji. Albo telewizji dla kotów. Świat staje na głowie, prawda? Nie dość, że jest bebe tv, to jeszcze powstają telewizje, programy dla zwierząt ;) - hehe...
Na razie swoim kotom nie zafunduję takiej rozrywki (wyrodna pani).
Na usprawiedliwienie dodam, że pozwalam im oglądać ptaszki za oknem. I ludzką TV, jak mają ochotę.
A nagrodą był kubek. Ela się postarała i jest to kubek z moją ulubienicą Zosią.
Zosia bardzo zainteresowała się kubkiem ze swoim wizerunkiem.
I mojej mamie się spodobał (chociaż mama nie przepada za kubkami).
Inne moje koty także wyglądałyby pięknie na takim kubku. Frodo, Feluś...
Ładny byłby kubek, prawda?
poniedziałek, 18 maja 2015
11 lat Zosi
Kto by przypuszczał, że to tak szybko zleci?
Kto by przypuszczał, że uda się odchować taką małą białą kulkę? Kociego noworodka, który miał zamknięte oczy?
A tak Zosia wygląda teraz. Panienka była trochę nie w humorze i nie miała ochoty na pozowanie. Wyszło to, co wyszło.
Zosia nietypowo spędza urodziny. Na czwarte urodziny miała zafundowaną sterylizację.
Teraz parę dni przed 11 urodzinami miała czyszczone ząbki. Straszny kamień miała. I czerwone dziąsła. Kichała, wet powiedział, że codziennie połyka miliony bakterii . Niestety, straciła dwa kiełki.
Kto by przypuszczał, że uda się odchować taką małą białą kulkę? Kociego noworodka, który miał zamknięte oczy?


A tak Zosia wygląda teraz. Panienka była trochę nie w humorze i nie miała ochoty na pozowanie. Wyszło to, co wyszło.















Zosia nietypowo spędza urodziny. Na czwarte urodziny miała zafundowaną sterylizację.
Teraz parę dni przed 11 urodzinami miała czyszczone ząbki. Straszny kamień miała. I czerwone dziąsła. Kichała, wet powiedział, że codziennie połyka miliony bakterii . Niestety, straciła dwa kiełki.
Miała też badanie krwi - wyniki były bardzo dobre. Więc wszyscy mamy nadzieję, że przed nami jeszcze niejedne urodziny Zosi.
poniedziałek, 29 września 2014
Trawka
Czy wasze koty lubią jeść trawę? Moje za nią przepadają. Na balkonie stoją dwie doniczki z trawą. Zosia i Franek chętnie na balkon zaglądają.
Biało-czarnej Melci już nie ma :(
Zresztą nie tylko koty, ale i psy jadały trawę. I Kajtkowi się zdarza.
Ech, Franuś znowu był u lekarza. Co mu sierść na nóżce odrośnie to znowu ma goloną i zastrzyk ze sterydów. A przy następnym zastrzyku będzie miał badanie krwi. Trzeba sprawdzić, czy mu wątroba nie nawala. I z Frodusiem trzeba się wybrać na badanie. Widać, że coś go boli. W okolicy klatki piersiowej. Przy dotykaniu, braniu na ręce. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Biało-czarnej Melci już nie ma :(
Ech, Franuś znowu był u lekarza. Co mu sierść na nóżce odrośnie to znowu ma goloną i zastrzyk ze sterydów. A przy następnym zastrzyku będzie miał badanie krwi. Trzeba sprawdzić, czy mu wątroba nie nawala. I z Frodusiem trzeba się wybrać na badanie. Widać, że coś go boli. W okolicy klatki piersiowej. Przy dotykaniu, braniu na ręce. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Biedny Franuś.
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Woda zdrowia doda ;)
Zosia bardzo lubi przebywać w łazience, często śpi na pralce.
Kąpielowa sesja Zosi.
Zabawa - moczenie łapek w wodzie :)
Zosia w umywalce
A tu ja, autorka bloga ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















