Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2019

Nie udało się

Niedawno znalazłam ptaszka. Poturbowanego gołębia - grzywacza. Nie mógł latać.
Chciałam go uratować. Niestety, nie udało się.  nie zawsze osiąga się sukcesy w ratowaniu zwierząt. Czasami są i porażki. Mam jednak kilka ptaków uratowanych na swoim koncie.


poniedziałek, 6 lipca 2015

Kadry ze spaceru :)

To chyba drozd. Bardzo często widuję, gdy wychodzę na spacer. Tutaj ptaszek zajęty jest jedzeniem robaczka. 





Najczęściej jednak widuję wróble, sierpówki i kawki. Czasem jakaś sikorka się trafi :)

poniedziałek, 8 września 2014

Ptaki, ptaki...

W moim domu gościły także ptaki. Wprawdzie przez bardzo krótki okres.
Były to:
- Kawka. Znalazła ją babcia. Nie było jeszcze wtedy kotów, były psy. Nie pamiętam całej historii. Kawka była dość spora i chyba została wyrzucona z gniazda.Prawdopodobnie chciały ją zadziobać inne kawki. Kawka pobyła trochę u nas, opanowała technikę latania i odleciała. Tak powinno być.
- Kilka gołębi - sierpówek. Tak samo. Jeden gołąbek miał dziurę w piersi. O dziwo - dało się go uratować.
- Był jeden gołąb - sierpówka, którego nie dało się uratować. Wyrwaliśmy go z pazurów Pućka. Okazało się, że ma pęknięte skrzydło. Główne lotki dyndały się na cienkim  kawałku skóry. Został zaniesiony do weta. Tam zdecydowaliśmy o eutanazji ptaszka. Ptaszek stracił możliwość latania, nawet na podwórku mogłaby mu się stać krzywda.

A oto ptaszek, który został uratowany:







Koty do pokoju z ptaszkiem nie miały wstępu, ale klatka z nowym lokatorem została im pokazana ;)




Ptaszkowi krzywda nie stała się. Dorósł i został wypuszczony na wolność.




A Melcia dostała znaleziony na dworze prezencik - ptasie piórko.
Melci już nie ma z nami.

poniedziałek, 1 września 2014

Putin choruje. Siedzi taki biedny, osowiały. W planie jest wizyta u weta. Z Kajtkiem i Putinem.
W planie - bo w chwili, gdy piszę posta jest niedziela. A z kotem półdzikim nigdy nie wiadomo. Jak planuje się wizytę u lekarza - potrafią się rozpłynąć ;)
Kajtuś tez potrzebuje pomocy. Sprawy około-ogonkowe. Problemy z gruczołami. Ale nie będę pisać o tym, bo to nieprzyjemne. Dla psa też nieprzyjemne i bolesne, więc w czasie badania będzie mieć kaganiec ;)
Putin i Kajtek znają się. Oj, nieraz Kajtek dostał łapką po pyszczku.

Putin to ten kot, który mieszka w piwnicy. Domowy być nie chciał. Chce być wolnym kotem.
Poniżej galeria Putina.





















Sądzę, że kot ma więcej, niż 10 lat. To dużo, jak na kota, który większość życia spędził na ulicy.
Większość...
Kiedyś miał domek, ale o tym nie chcę wspominać.


Chcę jeszcze powiedzieć, że w moim domu gościł ptak. Ale o tym może następnym razem...


I nie tylko o sierpówce będzie. Bo razu pewnego na łąkach blisko centrum miasta widziałam bociana.