Jest to blog o zwierzętach, które przewinęły się przez moje życie. Niektóre mieszkają lub mieszkały w moim domu, inne spotkałam podczas spacerów, podróży... Czasami polecę książkę o zwierzętach. Większość zdjęć jest mojego autorstwa (jeśli będzie inaczej - podam źródło), dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie, udostępnianie na innych stronach internetowych.
Obserwatorzy
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Nowy Lokator
Wyciągnięty niemal spod kół autobusu (pchała się tam kocina).
Przygarnięty w rocznicę udomowinek Kropki - 8 listopada 2016 roku.
Kropka szału dostała, była bardzo zainteresowana. A kotek - wygiął się w kabłąk.
Ale akceptacja psa zajęła mu 5 minut. Teraz podgryzają się i wariują razem.
Z całego towarzystwa największego focha strzeliła Misia.
Trwała walka o imię. Przegrałam, Dyzio mu będzie. A chciałam Gandalfa.
poniedziałek, 21 listopada 2016
Myszkin [*]
Kot urodzony w mojej piwnicy, oddany znajomej. Żył około 14 lat. Odszedł za TM 4 listopada 2016 roku...
Na kilku zdjęciach jest Tosia z Myszkinem. Tosi też już nie ma, żyła krócej.
Na kilku zdjęciach jest Tosia z Myszkinem. Tosi też już nie ma, żyła krócej.
wtorek, 8 listopada 2016
Rocznica
Dokładnie dzisiaj mija rok od przygarnięcia Kropki. Kropka przez krótki czas mieszkała w schronisku. Miała pół roku, kiedy wzięliśmy ją do domu. Było to w niedzielę, 8 listopada 2015 roku. Od tego czasu podwoiła swoje rozmiary ;)
Zaczyna pokazywać różki. Zdarza się jej warczeć na inne psy, wcześniej jej się to nie zdarzało.
Zaczyna pokazywać różki. Zdarza się jej warczeć na inne psy, wcześniej jej się to nie zdarzało.
poniedziałek, 24 października 2016
Tunel
Jakiś czas temu koty dostały nową zabawkę. Tunel. O ile drapaki średnio przypadają im do gustu - tu wręcz przeciwnie. Tunel budzi ich zainteresowanie. Zainteresował nawet Kropkę. Mieściła się w nim, gdy była trochę młodsza. Niestety - urosło się jej. wzdłuż i w szerz :)
Fajny, prawda?
Fajny, prawda?
poniedziałek, 10 października 2016
Wiersz
Karmnik
Karmniki - prosta sprawa - mają daszki,
pod którymi powinny chronić się ptaszki,
kiedy przylatują do nas na kolację
złożoną z okruszków chleba. Mam rację?
Miałbym rację, gdyby nie nasz kot,
Który chowa się w karmniku, tak ot*.
Czeka tam, az skuszone okruszkiem pod daszkiem
przylecą jakieś smaczne ptaszki...
* Wyjadłszy starannie okruszki.
Wszak koty to nie flejtuszki.
Michał Rusinek
Póki co - to ostatni wierszyk z książki "Wierszyki domowe".
Ostatni - bo były tylko trzy wiersze o kotach.
Karmniki - prosta sprawa - mają daszki,
pod którymi powinny chronić się ptaszki,
kiedy przylatują do nas na kolację
złożoną z okruszków chleba. Mam rację?
Miałbym rację, gdyby nie nasz kot,
Który chowa się w karmniku, tak ot*.
Czeka tam, az skuszone okruszkiem pod daszkiem
przylecą jakieś smaczne ptaszki...
* Wyjadłszy starannie okruszki.
Wszak koty to nie flejtuszki.
Michał Rusinek
![]() |
| il. Joanna Rusinek |
Ostatni - bo były tylko trzy wiersze o kotach.
Ostatni - bo jest coś takiego, jak prawa autorskie.
Ostatni - bo są biblioteki.
Jeśli komuś spodobały się te wierszyki - zachęcam do kupienia książki, albo przynajmniej do wypożyczenia. Mnie te wierszyki ubawiły :D
poniedziałek, 3 października 2016
Pirat
Równo dwa lata temu niespodziewanie odszedł Pirat. Nie spodziewałam się, że jego odejście nas wszystkich zaboli. I to zarówno ludzi, jak i inne zwierzęta. Całka przez miesiąc po nim płakała i szukała go. I jej oczy już się nie świecą. A przy Piracie się świeciły...
Subskrybuj:
Posty (Atom)















