Obserwatorzy

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Koniec zawieszenia broni

W środę w  domu byliśmy załamani. Pojawiły się rozmowy o oddaniu Felka.
Podsikiwanie trudno mi zaakceptować.
Póki co - próbujemy feromonów. Może się uda.
To moje pierwsze nieudane dokocenie.




Feluś jest śliczny i miziasty. Frodo zresztą też.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Bez nastrzyku



Taka fotka z witryny jednego ze sklepów mięsnych....
Co z tego wynika? W tym sklepie sprzedają mięso bez nastrzyku, więc w innych...
Nie dziwię się. Kupiłam pół fileta z kurczaka. W sklepie wyglądał ok. W domu już nie. Jakiś taki śliski się zrobił. Nawet kot nie chciał spróbować. A przecież takie mięso na ogół kupuje się dla ludzi.
Czasem media informują o różnych, strasznych rzeczach dziejących się z jedzeniem. Z mięsem trafiającym do hipermarketów. Do jednego z nich trafiło śmierdzące.

Masło, czy margaryna? Jedna z reklam głosiła "zawsze ufam mojemu kotu. Mój kot woli masło, margaryny nie powącha nawet.

Czasem mówię mamie, że mój kot mógłby w sanepidzie pracować ;)

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Zawieszenie broni


Zawieszenie broni, czyli chwilowy spokój pomiędzy Felkiem a Frodem. Od ponownego ostrzyżenia Felusia. Trwa od 6 sierpnia do teraz. Chociaż dzisiaj (piszę to 16 sierpnia) była mała wojenka. Ale szybko udało się rozdzielić kociska.  Nie jest to przyjaźń, ponieważ Frodo chodzi za Felkiem krok w krok, pilnuje go. Czasem czuć, jak gęstnieje powietrze ;)
Ach, marzę, żeby takie zawieszenie broni trwało i trwało!


 Kot padnięty - upały....

 
Ogon Felka

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Lew Cecil

żródło

źródło

Oto lew Cecil. Wszyscy wiemy, co się z nim stało. Nie wiem, co napisać o człowieku, który się tego dopuścił. Inni już napisali. Słowo "morderca" jest jednym z najłagodniejszych.
Unikam jedzenia mięsa. Ale też nie uważam, że trzeba być wegetarianinem.
Swego siostrzeńca nie katuję jedzeniem "trawy". A dziecię jest bardzo mięsożerne.
Nie rozumiem zabicia lwa dla sportu. Bo jeszcze w obronie własnej zrozumiałabym.
Wiem, że gatunki wymierają. Ale na skutek działalności człowieka dzieje się to o wiele, wiele szybciej. Nasze pokolenie za to jeszcze prawdopodobnie nie zapłaci. Ale nasze dzieci i wnuki...
Jeśli wyginą pszczoły będzie to miało katastrofalne skutki.

Człowiek jest okrutny nie tylko wobec zwierząt, ale i wobec człowieka, niestety...

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Feluś

Martwi mnie relacja Frodo-Felek. To, że muszą być odseparowane od siebie, że zawsze jeden pokój musi być zamknięty. W lipcu było trochę trudno, z powodu licznych wizyt. Ale dało się :)
A Felusiowi pięknie odrosła sierść. Nie wiadomo skąd pojawiła się biała/srebrna sierść. Siwe włosy?


 








Oba koty z osobna - do rany przyłóż. No, może Frodusia, bo z Felkiem lepiej uważać ;) Narowisty bywa i może drapnąć.
Chciałabym, by kiedyś kociska żyły w zgodzie. Albo we względnej zgodzie.  Żeby się tolerowały i  nie atakowały. Ciekawe, czy pomógłby Zaklinacz Kotów?

poniedziałek, 27 lipca 2015

Kret, upały i Misia

Ale upały...
Aż nic się nie chce. Nawet pisać. Zwłaszcza, że rodzinka przyjechała. Jedna wyjechała, druga przyjechała. I parę burz było w ubiegłym tygodniu. Wszystkie koty leżą i śpią. Okna otwarte, ale żadnego przewiewu nie ma. Duszno.
A Misia? Misia rośnie. Waży już kilogram (21 lipca tyle ważyła). I budzi zachwyt. Najpierw u siostry, teraz u cioci. A ostatnio zafascynował ją telewizor i  prognoza pogody.









Miłych wakacji  :)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Spokój...

To chyba taka rzecz, o której mogę tylko pomarzyć. Bo oto nowy nabytek. Wyrzucone, ważące 70 deko kocię.










I spokoju nie ma, bo małe jest szalone. Czasem mam wrażenie, że do kupionej karmy dla kociąt dodano Mocarza ;) 
Szczególnie Frodusiowi nie daje spokoju.  A Frodo te wszystkie harce toleruje. Sam też próbuje Małą zaczepiać.