Obserwatorzy

poniedziałek, 23 maja 2016

Hultaj

Albo Hipolit.
Nie do końca mój. Pół dziki, pół udomowiony. A raczej niezależny. Łagodny, ale przyzwyczajony do tego, że może wyjść na dwór. Przychodził na wieczorne karmienie (raczej z sympatii, niekoniecznie dlatego, że nie miał co jeść).
Pomieszkiwał na parterze u pewnej pani. Na zimę miał suchy i ciepły kat.
Hultaj/Hipolit tydzień temu odszedł za Tęczowy Most.
Miał jakąś paskudną, niewyleczalną infekcję.












poniedziałek, 16 maja 2016

Frodo - pierwsze chwile w domu

Jak widać już od maleńkości kot miał talenty do jeżenia się ;)
Ostatnio najeżył się na widok Kropki. Całe szczęście, że już mu przeszło i obecnie podgryzają się wzajemnie.

A na zdjęciach - zawarcie znajomości z Zosią i Melanią :)











poniedziałek, 2 maja 2016

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Sterylizacja Misi

Sterylizacja odbyła się około tydzień po pierwszej rujce - 22 kwietnia.
Bezproblemowo. Misia była trochę ospała, i tyle. Trzeba pilnować, by Kropka jej nie podgryzała.
Wczoraj skubanica wydostała się z kaftanika i wyciągnęła szew.
Uszyliśmy nowy kaftanik. Teraz Misia siedzi obrażona na cały świat.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Koci zegar

Taki oto zegar znalazłam spacerując po mieście i oglądając witryny sklepowe.


Fajny, prawda? Trochę nie lubię zegarów, które nie mają liczb, czy kropek. Takich niepodzielonych. Ten zegar ratuje podzielenie go na 4 części, dzięki czemu ciut łatwiej jest oczytać godzinę. Ciekawe, jakiej jest jakości. Bo raduje oko, ale funkcją zegara jest przede wszystkim możliwość odczytania godziny.
Co po takim zegarze, co po miesiącu przestanie działać...

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Sterylizacja Kropki

Odbyła się 14 marca 2016 roku. W schronisku. Kropcia ma trochę problemów. Niby doszła do siebie, szaleje jak dawniej. Ale źle się goi szew :(
Tyle zwierząt w schronisku zabieg przechodzi bez większych problemów.
Teraz do mojego weterynarza chodzę kontrolować i leczyć.


A my mieliśmy pecha.  Kropka źle toleruje ten rozpuszczalny szew, jest on zaczerwieniony. Jeszcze około 3 tygodnie powrotu do formy...

poniedziałek, 28 marca 2016

Tajga

Tajga. Przebywa w schronisku. Każdy wolontariusz ma pieska, którym się zajmuje, wyprowadza na spacery. Nie ja jestem opiekunką Tajgi. Na zdjęciu widać kawałek znajomej pani. Tajga miała domek. Ale miała też talent do przeskakiwania przez ogrodzenia, więc ten domek straciła. Wróciła ponownie do schroniska.